To, że burmistrz Okonka miał być tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa na początku roku podał IPN. W 1983 roku zarejestrowano go jako kontakt o pseudonimie "Cezar". Sądy dwóch instancji - Okręgowy i Apelacyjny potwierdziły informacje IPN-u i zakazały burmistrzowi pełnienie obowiązków publicznych na pięć lat.
W takiej sytuacji Rada Gminy w Okonku powinna wygasić mandat burmistrza, ale tego nie zrobiła. W końcu października zarządzeniem zastępczym uczynił to wojewoda wielkopolski. Od tej decyzji Andrzej Jasiłek odwołał się teraz do sądu administracyjnego. Jednocześnie burmistrz złożył wniosek o kasację wyroku do Sądu Najwyższego. Prawdopodobnie będzie on rozpatrzony na początku przyszłego roku.
Andrzej Jasiłek od początku twierdzi, że nie był świadomym współpracownikiem służby bezpieczeństwa i złożył oświadczenie lustracyjne zgodne z prawdą.