- Sprawcami są 10 i 12-latek. Chłopcy są agresywni, ale do tej pory szkoła jakoś dawała sobie radę - mówi dyrektor placówki Elżbieta Garbisz.
Dyrektor szkoły dodaje, że do zdarzenia doszło wówczas, gdy nauczyciel zszedł do pokoju nauczycielskiego po dziennik. Sprawa agresywnych chłopców znajdzie swój finał w sądzie rodzinnym.