W uroczystości z okazji 107. rocznicy zawarcia rozejmu w Trewirze wzięli udział dalecy krewni pochowanych. Wnuczka Józefa Kasprzaka, pani Mariola Bazeniak–Hałazińska jako ostatnia opiekowała się nagrobkiem.
Gdy rozpoczęły się walki, jej dziadek miał 19 lat. Brał udział w starciach na ulicach Poznania oraz pod Zbąszyniem. "Dobrze, że nie będzie leżał sam" – przyznawała wzruszona wnuczkach.
Cieszę się, że on wrócił po prostu do swoich kolegów, bo był samotnie leżący i dlatego postanowiłam się zdecydować, żeby wspólnie tu był i tu będę odwiedzać tak jak odwiedzałam
- mówiła Mariola Bazeniak–Hałazińska.
Społecznicy szacują się, że zapomnianych mogił, w których spoczywają weterani Powstania Wielkopolskiego jest w Poznaniu ponad trzysta. "Czasami trudno tu nawet mówić o nagrobkach" – przyznaje Wojciech Chałupka z Instytutu Pamięci Narodowej.
My ekshumujemy z takich miejsc, gdzie została właściwie ziemia i może resztka gruzu albo jakiś połamany krzyż
- mówi Wojciech Chałupka.
Instytut Pamięci Narodowej wspólnie z urzędem miasta zamierza doprowadzić do ekshumacji kolejnych miejsc weteranów spoczywających w zapomnianych mogiłach. Przedstawiciel IPN przyznaje jednak, że „możliwości finansowe są ograniczone”.