Konin zatańczył przeciwko przemocy
Jakko M. Jakszyk jest muzykiem brytyjskim, chociaż nazwisko sugeruje zupełnie coś innego. Wytrawny multiinstrumentalista zabłysnął w zespole 21st Century Schizoid Band. Grali tam muzycy po przejściach w grupie King Crimson. W przypadku Jakszyka, było odwrotnie. On wszedł do legendarnej kapeli jakby tylnym wejściem. Gitara jest chyba pierwszym instrumentem tego muzyka, który od 2013 roku jest przede wszystkim głównym wokalistą King Crimson.
Artysta niedawno nagrał solowy album „Son Of Glen” i nie jest to wcale w jego karierze wyjątek. W sobie tylko znany sposób Jakszyk stworzył muzykę, która najmniej budzi skojarzenia z King Crimson. Słuchamy jego wokalu, jego głos budzi skojarzenia, lecz na tym koniec. Te 8 nagrań na płycie to inny, delikatniejszy świat dźwięków. Dominuje rozlewność linii melodycznych, nastrój spokoju i niemal poetyckiej refleksji. Oczywiści w tych głównych utworach – wielominutowych – wykorzystano sekcję rytmiczną, lecz nie jest ona tak ofensywna jak w muzyce King Crimson. Jakszyk wykorzystał w nagraniach różne gitary, instrumenty klawiszowe i programowanie komputerowe. Jednak i ten układ nie odebrał muzyce cech naturalnych.
Kolejność utworów, tempo i rozszerzająca narracja sugerują, że jest to jedynie zbiór różnych kompozycji. Tymczasem płyta jest szczególną ilustracją toku myślenia. Kolejne utwory odsłaniają obrazy konkretnych ludzi - ważnych w życiu artysty - lub zdarzeń, które mocno zapadły w pamięć.
Bałbym się nadawać tej płycie znaczka progrocka. Większe formy jak „Somewhere Beetwqeen Then And Now”, „How Did I Let You Get So Old” czy „This Kiss Never Lies” spinają krótkie łączniki instrumentalne „Ode To Ballina” oraz „(Get A) Proper Job”. Gdybym miał doszukać się jakiś obcych wpływów, to jedynie swoista impresja muzyczna „(Get A) Proper Job”, przywołuje na chwilę muzykę grupy Level 42, w której Jakszyk kiedyś grał.
Na wielki finał płyty słuchacz zanurza się w 10-ciominutowy, tytułowy utwór „Son Of Glen”. Tu rzeczywiście przeważa stylistyka progrocka, zwroty dynamiczne i gitara jako instrument solowy. Płyta prezentuje muzykę nagraną z wielką starannością, z umiejętnie wprowadzonymi instrumentami takimi jak wiolonczela, fortepian czy smyczki.
Na uwagę zasługuje skład muzyków, wśród których jest syn lidera Django Jakszyk na basie, kolega z King Crimson perkusista Gavin Harrison oraz perkusista Ian Mosley z grupy Marillion. Siła muzyki na tej płycie bierze się z subtelności i precyzyjnego dobierania środków wyrazu. Nie można ignorować takich płyt, z czułością tworzonych na uboczu głównego nurtu.