Było to możliwe dzięki niskim temperaturom oraz zaangażowaniu lokalnej społeczności. W niedzielne popołudnie rozegrano tam amatorski mecz hokejowy – tatusiowie kontra dzieciaki.
Mamy takie stowarzyszenie „Nochowo – wieś z przyszłością”. Powiedzieli, że tak, da się to zrobić. Straż pożarna też chyba tutaj pomogła – i jest. Bandy zrobione ze śniegu, trochę naskrobane, wody nalane i mamy, że tak powiem, bezpieczne lodowisko. Tak, marznę, proszę pana, bo niestety nie umiem jeździć na łyżwach, ale kibicuję rodzinie. Lubię patrzeć, jak dzieciaki śmigają tutaj po lodzie
- mówili naszemu reporterowi mieszkańcy.
Przed laty w lodowiska zamieniały się już na początku grudnia niemal wszystkie zbiorniki wodne. Ocieplenie klimatu sprawiło jednak, że mieszkańcy miast i wsi mogli liczyć głównie na sztuczne lodowiska. Ten sezon zapowiada się inaczej. Ostatnie pomiary grubości pokrywy lodowej na Jeziorze Rogozińskim pokazały, że tafla ma od 8 do 12 centymetrów grubości.
Według poradnika „Bezpieczeństwo na lodzie”, wydanego przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, minimalna grubość lodu, na którym można wędkować, jeździć na łyżwach czy rowerze, wynosi 10–12 centymetrów. Z kolei eksperci z Kanady wskazują, że lód o grubości 15–20 centymetrów pozwala na bezpieczne przebywanie na nim kilku osób jednocześnie.