Wigilijna "dyszka" w Gnieźnie. Pobiegli przed świętami
W Miejskim Ośrodku Kultury pojawiło się około 180 osób.
- Nie chcemy, aby ktoś w tym szczególnym dniu był sam - powiedział Radiu Poznań prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki.
Myślę, że ta Wigilia jest też ważna pod tym względem, że tak naprawdę głównymi organizatorami i tymi, co przygotowują tę wieczerzę, są wolontariusze, sponsorzy, przedsiębiorcy, ludzie dobrej woli. W tym dniu, w sposób szczególny trzeba im przede wszystkim podziękować za to zaangażowanie, czynienie dobre na rzecz drugiego człowieka
- zaznaczył Grzegorz Rusiecki.
Rozmawialiśmy ze starszą panią, która niedawno straciła męża i nie chciała być sama. Był również mężczyzna, który przyznał, że nie może spędzać świąt z rodziną.
Dla mnie to już trzecia taka Wigilia. Jestem sama i zamiast siedzieć w domu, wolę tu przyjść i spędzić ten czas z innymi. Dobrze, że takie coś jest organizowane
- usłyszeliśmy od kolejnej rozmówczyni.
O godz. 14:00 harcerze przynieśli betlejemski ogień, później jeden z uczestników odczytał Słowo Boże, była wspólna modlitwa i dzielenie się opłatkiem przy dźwiękach kolęd i wyczekiwana wspólna wieczerza.
Na początku minutą ciszy upamiętniono zmarłą w maju Marię Szwarc. Była jedną z inicjatorek organizacji w Lesznie wigilii dla samotnych i bezdomnych na początku lat 90-tych. Jej makiełki były zawsze nieodłącznym elementem corocznej wieczerzy.