Strefa kibica po irlandzku
Mieszkanka Łazarza, która napisała list do naszej redakcji wyliczyła, że teraz, by dostać się na drugą stronę parku, musi nadrobić około kilometra. Potwierdzają to inni mieszkańcy. Przejścia nie ma, bo wokół miasteczka kibiców stanęło ogrodzenie. Rzecznik prezydenta Poznania Rafał Łopka mówi, że chodzi o bezpieczeństwo. Przedstawiciele miasta odrzucają też zarzuty mieszkańców, że nie było konsultacji społecznych w tej sprawie.