Poszukają menedżera starówki?
21-letni oskarżony znał staruszkę. W dniu zabójstwa przyszedł do jej mieszkania, by ją okraść. Pokrzywdzona nie miała pieniędzy. To wtedy oskarżony ją zgwałcił. Do domu staruszki wrócił tego samego dnia jeszcze raz wieczorem z konkubentem swojej siostry, by zabić pokrzywdzoną. Sąd podkreślał, że oskarżony udusił bezbronną osobę tylko dlatego, by gwałt nie wyszedł na jaw. Konkubent jego siostry nie wiedział o zabójstwie, bo zajęty był plądrowaniem mieszkania pokrzywdzonej.
Sąd mówił, że oskarżony zasługuje na jedną z najsurowszych kar, orzekanych za zabójstwo, bo to zapobiegnie popełnieniu przez niego innych przestępstw. Konkubent siostry oskarżonego, z którym Rafał D. dokonał także serii włamań do altanek, dostał cztery lata więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.