- Niektóre z opisywanych przypadków łamania praw człowieka szczególnie poruszyły uczestników maratonu - mówi Urszula Skonecka z Amnesty International w Poznaniu.
Duże zainteresowanie budziła sprawa opozycyjnego kandydata na prezydenta Białorusi Andireja Sanikau. Wiele kobiet pisało w obronie dwóch Meksykanek zgwałconych przez żołnierzy. Kobietom tym odmówiono uczciwego procesu.
W Poznaniu akcję zorganizowano w kilku miejscach. Rekordzista pisał od północy do 7 rano. Wyrazy wsparcia w językach: polskich, angielskim i hiszpańskim trafią teraz do władz poszczególnych krajów. Amnesty International szacuje, że około 30 procent opisywanych spraw kończy się sukcesem. Z 19 osób wspieranych podczas ubiegłorocznego maratonu, siedem wyszło na wolność.
Już wiadomo, że ubiegłoroczny krajowy rekord w Maratonie Pisania Listów został pobity. Napisano ich ponad 147 tysięcy, ale nie są to ostatczne dane. Listy z całej Polski wciąż spływają do organizatorów.