W Poznaniu licytowano setki przedmiotów, między innymi serduszko od policjantów. Piłkarz Waty Poznań Piotr Reiss przekazał na licytację pamiątki związane z Kolejorzem. Pieniądze na orkiestrę zbierał między innymi robot pirotechniczny i policyjny pies uznany za bohatera roku.
W ramach Wielkoorkiestrowych imprez w poznańskiej galerii Malta każdy mógł spróbować sił na ergonometrze kajakowym. Wystartowali młodzi sportowcy, w wyścigu VIP-ów zmierzył się między innymi prezydent Poznania.
Pomysłodawczyni akcji Izabela Dylewska zaprosiła do Poznania olimpijczyków - między innymi reprezentanta Polski w piłce ręcznej (w latach 70-tych) Henryka Rozmiarka, który podarował na licytację koszulkę z podpisami polskich piłkarzy ręcznych. "Chcemy pokazać, że wielu sportowcom los chorych dzieci leży na sercu" - mówiła Dylewska. Podczas imprezy można było wylicytować także flagę Poznania - miasta gospodarza EURO 2012 i koszulkę z podpisami poznańskich ambasadorów mistrzostw.
W południe sprzed Zamku wystartował bieg "Policz się z cukrzycą". Uczestniczyło w nim 150 osób - studenci Akademii Wychowania Fizycznego, zawodowi biegacze i amatorzy. Na mecie biegacze rozbili symboliczną kostkę cukru, która prowadziła ich przez całą trasę.
Do orkiestrowego grania w Poznaniu po raz pierwszy włączyli się kucharze. Na Placu Mickiewicza od rana gotowali żurek. Przygotowania do akcji trwały od soboty. Do wielkiego kotła kucharze wrzucili ponad tonę warzyw i mięsa. Żeby spróbować zupy, wystarczy wrzucić datek na rzecz orkiestry.
W holu Zamku przez wiele godzin zbierano krew na rzecz Orkiestry. Oddało ją około 200 osób Trwały też licytacje. O godz. 20 rozbłysło światełko do nieba. Oglądało je kilka tysięcy osób. W niebo wystrzeliły, skromniejsze niż zwykle, fajerwerki. Były też lampiony i zimne ognie. Gwiazdą finału w Poznaniu był zespół ENEJ.
W Poznaniu kwestowało też kilkadziesiąt psów rasy Golden Retriever z właścicielami. W ubiegłym roku udało się im zebrać 10 tysięcy złotych. Orkiestrę można było wesprzeć korzystając z usług fryzjera. W akcję włączyło się kilka poznańskich salonów.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała także w podpoznańskich gminach. W Murowanej Goślinie w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy grali dawcy krwi. Dla nich to także jubileuszowa zbiórka. Co roku zebranej tam krwi na rzecz chorych dzieci jest więcej. 180 krwiodawców z klubu "Gośliniacy" oddało w sumie 81 litrów krwi. W Tarnowie Podgórnym do wylicytowania był wystrzał z armaty.
Za 2,5 tys. złotych w podpoznańskim Kórniku wylicytowano złote serduszko z brylantem. Licytowano też m.in. budę dla psa stylizowaną na remizę strażacką, emblematy straży miejskich z kilku wielkopolskich miast. Ogromnym powodzeniem cieszyły się krótkie teksty na zamówienie pisane po japońsku. Sztab liczy pieniądze.
Nawet marki niemieckie wrzucali do puszek poznaniacy. W banku na świętym Marcinie trwa liczenie pieniędzy zebranych w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak powiedziała Iwona Wójcik z banku PEKAO SA sztaby mogą pieniądze przywozić przez cały tydzień. Już w sobotę rozliczyli się wolontariusze z Lubonia. W tej podpoznańskiej miejscowości zebrano około 23 tysięcy złotych oraz waluty obce.
W zeszłym roku w samym Poznaniu udało się zebrać 650 tysięcy złotych. Do godziny 20 poznańska orkiestra miała na koncie około 180 tysięcy złotych. Dokładana kwota będzie znana po zakończeniu aukcji internetowych, a te potrwają nawet do połowy stycznia.
W tym roku do orkiestrowego grania przyłączyła się też redakcja Radia Merkury. Przekazaliśmy na licytację krzesło z autografem Michaela Yorka. Do wzięcia udziału w aukcji podczas finału przed zamkiem zachęcał nasz kolega Mariusz Kwaśniewski. Internetowa aukcja trwa do 17 stycznia. Na razie krzesło osiągnęło cenę 107,50 złotych. Ponad 1500 złotych (1537,93) zebraliśmy w namiocie Radia Merkury przed Zamkiem, wśród datków była też waluta z Kenii, Kuby i Mozambiku oraz funty brytyjskie.
Można o nim przeczytać tutaj.