Jak podkreślił dyplomata, oficjalnym powodem jest narkoterroryzm, ale USA zależy na dostępie do ropy.
I warto patrzeć na interesy Stanów Zjednoczonych w regionie w powiązaniu z państwem sąsiednim, czyli Gujaną, która odkryła niedawno bardzo liczne złoża na szelfie kontynentalnym, czyli na wodzie. Więc jeżeli Stany Zjednoczone przejęłyby rynek ropy naftowej w Wenezueli, plus to co mają w Gujanie, zyskują przewagę konkurencyjną na tym rynku zdecydowanie.
- dodaje dr Michał Faryś.
Były szef polskiej placówki dyplomatycznej w Wenezueli zaznaczył, że wenezuelskie zasoby są bogate, ale z drugiej strony ropa ma w sobie dużo siarki, a infrastruktura jest przestarzała. Żeby czerpać korzyści, amerykańskie przedsiębiorstwa musiałyby w pierwszej kolejności zainwestować dużo pieniędzy.
Według Michała Farysia, nie jest pewne kto dalej będzie rządził w Wenezueli. Jego zdaniem, USA nie widzą w tej roli dotychczasowej liderki opozycji, Marii Coriny Machado, która dostała Pokojową Nagrodę Nobla.