Jak mówi przedstawiciel Instytutu Marcin Konik - elementem prac będzie utrwalenie brzemienia instrumentów historycznych. Ale nie tylko.
Będzie przeprowadzona bardzo nowatorska digitalizacja polegająca na skanowaniu tomografem komputerowym. To będzie tomograf przemysłowy, po to, żeby móc zajrzeć do wnętrza tych instrumentów, będzie można dokonać bardzo precyzyjnych pomiarów. Konserwatorom i specjalistom pomoże to zajrzeć do środka instrumentów - zauważyć najmniejsze pęknięcia, odkształcenia
- mówi Marcin Konik.
Będzie też możliwość wykonania wiernej kopii, które będą służyły np. do prezentacji ich osobom niewidomym. Zdigitalizowane instrumenty oraz ich dźwięki trafią do internetu. Projekt dofinansowany ze środków unijnych, a sama digitalizacja ruszy w przyszłym roku i potrwa kilka lat.