Młody poeta wykorzystuje w swoich wierszach język współczesności, robi to błyskotliwie i intrygująco. Oto przykład. Fragment wiersza "Kakofonia".
Centrum ma swój beat: orkiestrę na światłach, big band w drogerii.
Przed skrzyżowaniem jest czas na chill – niewielką improwizację na rozkopanym chodniku.
Książka ukazała się dzięki zwycięstwu Bąka w ubiegłorocznym konkursie im. Klemensa Janickiego w CK Zamek w Poznaniu.