Policja odbiła porwanego 19-latka (FILM)
Główny świadek oskarżenia to były doradca podatkowy Stokłosy. Prokuraturze ze szczegółami opowiedział, jak - na polecenie swojego byłego szefa, czyli Henryka Stokłosy - przekazywał łapówki urzędnikom m.in. ministerstwa finansów. W prokuraturze zeznawał przez wiele godzin i w tym czasie zażywał leki. Obrońcy sugerowali, że mogły one wpływać na - jak to określili - postrzeganie świata przez świadka. Zażądali dokumentacji medycznej, by dowiedzieć się, na co były te leki.
Sędzia Mariusz Sygrela wniosek odrzucił. - Złożony wniosek zmierza ewidentnie do przedłużenia postępowania - stwierdził Sygrela. Po przerwie i prawie godzinie przerzucania się argumentami sąd mógł wreszcie wysłuchać świadka. Były doradca podatkowy Stokłosy został wezwany już po raz piąty i wszystko wskazuje, że na tym nie koniec. Obrońcy za każdym razem mają do niego dziesiątki pytań.