Na kolejny tydzień sierpnia polecić chcę Państwu literaturę piękną z odległego zakątku globu: książka „Made in Mauritius”, której autorem jest Amal Sewtohul.
To pierwsza wydana po polsku powieść maurytyjskiego dyplomaty i prozaika, piszącego po francusku. Na fabułę składają się wydarzenia z dwóch przestrzeni czasowych: współczesności oraz minionych lat dzieciństwa i młodości. Poprzez retrospekcje, snute poetycką opowieścią poznajemy losy trójki dzieciaków z Mauritiusa. Laval jest synem emigrantów z Chin, Feisal i Ayesha to dzieci ze społeczności muzułmańskiej. Cała trójka mieszka w biednej okolicy w Post Luis. W subtelnych i przepełnionych wrażliwością słowach ujęta została historia dorastania, pierwszych miłości, marzeń i zawodów. Rozgrywa się ona w kraju, o którego realiach pewnie wielu z nas ma niewielkie pojęcie. Przynajmniej dla mnie była to lektura poznawczo interesująca, otwierająca na świat bardzo odległy i dotąd nieznany. To jedna z tych opowieści, która ułatwia wzbogacenie wyobrażeń o krajach dalekich kulturowo i geograficznie o wiedzę wychodzącą poza fasadową wizję wakacyjnego raju z palmami i szumem morskich fal na pierwszym planie.
To naprawdę święta literatura, a dodatkowo na uwagę zasługuje też jej staranne wydanie (zarówno pod względem estetycznym, jak i merytorycznym). Minimalistyczna szata graficzna robi naprawdę dobre wrażenie, tak samo, jak przydatne przypisy, którymi tekst opatrzył tłumacz. Prawdziwa perełka ostatnich tygodni, polecam zdecydowanie.
W 2013 roku powieść otrzymała Nagrodę Pięciu Kontynentów Frankofonii. Jest to najważniejsze wyróżnienie, jakie otrzymać może dzieło francuskojęzyczne, napisane przez twórcę spoza Francji. Książkę wydało wspólnie Wydawnictwo W Podwórku i Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego. To trzeci tom serii „Frankofonia Literaria”, tłumaczenie i opracowanie Krzysztofa Jarosza.