To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Każdy dzień przychodził z trudem. Niczego nie rozumiałam: języka, kodów estetycznych, gestów, dźwięków. Ani nagiego ubóstwa, ani wyrafinowanej sztuki. Smaki, obrazy, zdarzenia nie przypominały znanego świata. Wirowałam bez oparcia. Kiedy zadawałam pytania, odpowiedzi nie przychodziły. Potrzebowałam czasu, by zrozumieć, że ich nie ma. Nie w tym języku, w którym mówię. Nie na tym nieboskłonie, na którym my próbujemy rozpisać nasz los.
[...] Zaczęłam siadać na krawężniku. Bez ruchu, bez pośpiechu. Uczyłam się być, obserwować. Patrzyłam godzinami, wracałam w te same miejsca, przyglądałam się tym samym ludziom i sprawom po wielokroć, podpatrywałam też ich zmienność. Nie szarpałam już za łokieć, dopytując. Powoli, po latach, dotarło do mnie, że nie zrozumiem Indii – nie obejmę ich umysłem, pozostaną osobne. Ale w kochaniu ich, w zachwycie i bólu, jaki mi sprawiają, intelekt gra małą rolę.
Fragment książki „Lalki w ogniu. Opowieści z Indii”, Paulina Wilk.
Moim dzisiejszym literackim wyborem jest drugie wydanie reportażu Pauliny Wilk, które niedawno trafiło na półki polskich księgarni. „Lalki w ogniu” są zapisem fascynacji autorki Indiami i ich mieszkańcami.
Publikacja ta nie jest turystycznym przewodnikiem, ani nawet literacką impresją, która zachęcałaby wprost i bez wahania do odwiedzenia tego kraju. Paulina Wilk ukazuje Indie we wszystkich ich odcieniach. Na kartach książki utrwala fascynujący świat duchowości i wierzeń, poetyckie piękno krajobrazów, intensywność kolorów i smaków, ale i smród, biedę, brud, śmierć, okrucieństwo i nierówności społeczne, niosące za sobą przerażające konsekwencje dla ogromnej części mieszkańców kraju. To obraz Indii złożony, niewyidealizowany, nie omijający tego co trudne, bolesne lub obrzydliwe, ale jednak pisany z perspektywy osoby przez lata z pasją wpatrzonej w kraj i ludzi. Snuje ona opowieści o Hindusach i ich rzeczywistości rozciągające się od poranka do zmierzchu, od narodzin po śmierć.
Portret ten pisany jest językiem kwiecistym, naszpikowanym sugestywnymi środkami stylistycznymi, który pewnie podobnie jak i sam przedmiot narracji, jednych przyciągnie a innych zniechęci. Przewidując bliskość czasu, gdy znów swobodniej będziemy mogli przemieszczać się po świecie, autorka widzi drugie wydanie tej książki jako punkt wyjścia dla siebie i czytelników do kolejnego odkrywania kraju. Być może ktoś po lekturze odważy się samemu skonfrontować ze złożonym światem Indii.
Nowe wydanie reportażu „Lalki w ogniu. Opowieści z Indii” Pauliny Wilk ukazało się nakładem wydawnictwa Marginesy.