Spalarnia, oczyszczalnia, odpady? Nie!
Kupił on synagogę od Gminy Żydowskiej w kwietniu ubiegłego roku. Niemal natychmiast wprowadził opłaty, których samorząd nie mógł zaakceptować. Były zbyt wysokie. Wtedy rozpoczęły się rozmowy o ich obniżeniu lub wykupieniu zabytku przez miasto. - Po 9 miesiącach rozmów nie udało się osiągnąć kompromisu. Jest to około 5-6 tys. zł miesięcznie za sam wynajem - mówi prezydent Józef Nowicki.
Nowicki dodał, że miasto cały czas jest gotowe kupić synagogę, jednak za rozsądną cenę. Właściciel zabytku konsekwentnie odmawia komentarza w tej sprawie. Nie wiadomo co zrobi z synagogą. Biblioteka w przyszłym tygodniu ma zostać przeniesiona do budynku po Wyższej Szkole Kupieckiej, który jest własnością miasta.
_______________________________________________________________________________________________________
O terenie przy synagodze w starej części Konina mówiło się "koniński Montmartre". Od wielu lat w pięknych wnętrzach dawnej, żydowskiej bożnicy mieściła się odwiedzana przez turystów i czytelników biblioteka, a na tyłach swoje pracownie ulokowali konińscy artyści. Mieszkańcy mówili, że to miejsce jest magiczne i rzeczywiście tętniło życiem. Niestety mówimy to w czasie przeszłym. Dziś to miejsce jest puste i smutne. Jaki jest tego powód ? Cały teren wraz z synagogą kupił od gminy żydowskiej jeden z konińskich weterynarzy i niemal natychmiast tak podniósł opłaty, że nikogo nie jest już stać na wynajem pomieszczeń. Szkoda wydanych pieniędzy na odnowe synagogi, szkoda zakątka artystów i szkoda samego zabytku - niewiele takich jest w Wielkopolsce.