Wielki zespół, wielki konkurs! Soft Machine w Poznaniu, zaproszenia do wygrania
Już w przyszłą niedzielę 26 listopada muzyczna uczta w stolicy Wielkopolski, słuchaczy Radia Poznań zachęcamy do wzięcia udziału w naszym konkursie.
Już w przyszłą niedzielę 26 listopada muzyczna uczta w stolicy Wielkopolski, słuchaczy Radia Poznań zachęcamy do wzięcia udziału w naszym konkursie.
Tego koncertu nigdy nie zapomnę. Nie musiałem nigdzie wyjeżdżać, to sam artysta przyjechał do nas, do Poznania. Był marzec 2016 roku, od wielu miesięcy nie chciałem się rozstać z muzyką z płyty „Didn’t He Ramble”. Przyciągała jak magnes emocjonalną siłą Glena Hansarda. I nagle artysta spadł z nieba i wystąpił w Sali Wielkiej CK Zamek.
Są takie płyty, które wzbudzają zainteresowanie głównie fanów konkretnego artysty, archiwistów, dziennikarzy, szperaczy i poszukiwaczy wszelkich niepublikowanych materiałów dźwiękowych. O istnieniu koncertowych nagrań zespołu Johna Mayalla z 1967 roku nikt nie wiedział, oprócz bezpośrednich świadków tych pirackich rejestracji. Pewnie z uwagi na kiepską jakość techniczną nikt też nie przykładał do nich większej wagi.
Nie wiadomo kiedy dokładnie pojawił się powszechny podziw dla zespołu The Rolling Stones. Ten zachwyt towarzyszył super grupie rocka od samego początku, jednak nie był aż tak wielkich rozmiarów jak w miarę upływu czasu. W kolejnych dekadach doszli fani, którzy docenili, iż Stonesi stali się kwintesencją muzyki rockowej, podobno skazanej na stopniowe zanikanie gatunku. A tymczasem oni grali i grali, nie bacząc na kąśliwe określenie „dinozaurów rocka”.
Fala zespołów spod znaku britpopu mocno zamieszała w latach 90-tych. Na światowej scenie rockowej ścierały się rozmaite siły, uderzał grunge z Nirvaną, ostro atakował metal na przedzie z Panterą, mniej agresywnie wchodził do gry rock alternatywny. Wysyp zespołów brytyjskich takich jak Oasis, Supergrass, Suede, Pulp czy Blur przypominał, że duch rewolty wśród młodych muzyków odżył z dużą siłą.
Ta płyta należała się zespołowi od długiego czasu. Grupa znamienitych muzyków z Wielkopolski, można powiedzieć weteranów, tworzy własny świat dźwięków, bez oglądania się na trendy i rankingi. Gra swoje.