Nie luksusowy hotel, tylko schronisko. Dyrektor Kinal odpowiada na zarzuty ws. wyjazdu na Maderę
Chcemy oddać głos prawdziwym osobom, które wciąż zbyt często muszą milczeć z obawy o swoich bliskich lub przed nimi – mówi Szymon Bojdo z Ósemek.
Najbardziej poruszająca w tej sprawie jest skala. W rodzinach tak zwanych tęczowych żyje 50 000 dzieci. Gdy dodać do nich ich rodziców, mówimy o 150 000 osób. A jednak tym ludziom odmawia się praw. Właściwie te rodziny są niewidoczne i nawet w naszym czytaniu performatywnym pod swoim nazwiskiem mówi Ewa Hołuszko i Artur Kapturkiewicz. Inne osoby, które dzielą się swoim doświadczeniem, robią to anonimowo. I myślę, że jest to też zadanie dla nas, żebyśmy wysłuchali tych historii i żebyśmy zobaczyli te osoby pośród nas.
Po czytaniu performatywnym odbędzie się panel dyskusyjny Poznań 2005, czyli konsekwencje spacyfikowanego Marszu Równości.