Według szacunków zaminowanych jest co najmniej 80 tysięcy kilometrów kwadratowych terytorium Ukrainy. Rosjanie minują nie tylko obszary potencjalnych działań wojennych, ale też obiekty cywilne. Tak też stało się pod Kijowem, gdzie wycofujące się rosyjskie wojsko podłożyło ładunki w mieszkaniach.
Jak wyjaśnił ukraiński minister spraw wewnętrznych Denys Monastyrski, zdarza się, że mina ustawiona jest w ten sposób, aby detonacja nastąpiła po otwarciu drzwi do mieszkania. Jak mówił, Rosjanie zakładali ładunek wybuchowy i wychodzili z mieszkania przez okno, tak aby cywile nawet nie domyślali się grożącego niebezpieczeństwa.
Władze miast i miejscowości uwolnionych spod rosyjskiej okupacji proszą mieszkańców, którzy się wcześniej ewakuowali, aby wstrzymali się z powrotem do swoich domów, aż do momentu pełnego oczyszczenia terytorium z niebezpiecznych przedmiotów. Na terenach tych trwa też dokumentowanie rosyjskich zbrodni popełnionych na ludności cywilnej.