Rosjanie atakują w kierunku Bachmutu w obwodzie donieckim. Szturmują też w obwodzie ługańskim. Tam najgorętsze kierunki to Kreminna i Biłohoriwka. Rosjanie do ataków rzucają oddziały piechoty. Ponoszą starty.
Codziennie ukraiński Sztab donosi, że ukraińscy obrońcy niszczą kilkuset okupantów. Zdaniem eksperta wojskowego Petra Czernyka, mimo że Rosjanie zaangażowali do ataku ogromne siły, to wciąż nie są w stanie prowadzić ofensywy na całej linii frontu. Analityk podkreśla, że Rosjanom kończą się m.in. nowoczesne czołgi. Ekspert zaznacza, że zapewnienie dostatecznej liczby czołgów T-90, T-80 i T-72 jest dla Rosjan dużym problemem. Ale jednocześnie, jak dodaje, rosyjskie zapasy starych czołgów - głównie T-62, a nawet T-34 są bardzo duże - około 15 tysięcy sztuk i Rosjanie mogą go wykorzystywać. Petro Czernyk dodaje, że jest to oczywiście sprzęt, który nie dorównuje współczesnemu, ale może zabijać.
Ukraińskie wojsko tymczasem oczekuje na dostawy zachodnich czołgów - przede wszystkim Leopardów produkcji Niemieckiej. Oprócz Berlina - dostawę takich maszyn obiecała Kanada, Norwegia, ale też Polska. Ukraińscy żołnierze szkolą się do obsługi czołgów Leopard 2A4 na polskim poligonie w Świętoszowie.