Pracownicy prywatnej firmy wojskowej "Wagner" i ministerstwa obrony Rosji werbowali więźniów w łagrach w Rosji centralnej i na Uralu. Wcielano do wojska przede wszystkim osoby skazane za zabójstwo i rozbój.
W ostatnim czasie w Rosji pojawiły się pierwsze powiadomienia władz o zmobilizowanych więźniach, którzy zginęli na Ukrainie. Dziesiątki ich zostało wziętych do niewoli przez armię ukraińską lub uciekło z frontu.
Przy mobilizacji wydano więźniom świadectwo o amnestii. Rosyjscy obrońcy praw człowieka kwalifikują ten dokument jako sfałszowany przez władze, ponieważ dla amnestii potrzebne jest postanowienie Dumy Państwowej, które nie było przyjęte.