Przegrana z beniaminkiem była dość niespodziewana, ale w pełni zasłużona. Akademiczki rozegrały bowiem jedno z najsłabszych spotkań w sezonie, co przyznawał także ich trener, Wojciech Szawarski.
Generalnie poziom tego spotkania nie był za wysoki, mówiąc delikatnie, a myśmy zagrali zdecydowanie poniżej tego, czego bym oczekiwał. Nie da się wygrać meczu, kiedy popełnia się 21 strat i z tych strat traci się 22 punkty. Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu, dodatkowo indolencja strzelecka – rzutów celnych było bardzo mało
- mówi trener Szawarski.
Okazja do rehabilitacji już w najbliższy wtorek, gdy AZS na własnym parkiecie zmierzy się z Zagłębiem Sosnowiec.