NA ANTENIE: I GOT YOU BABE/UB40, CHRISSIE HYNDE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Przejdziem Wisłę?

Publikacja: 28.11.2025 g.13:23  Aktualizacja: 28.11.2025 g.13:30 Grzegorz Hałasik
Poznań
Wygląda na to, że piłkarze Lecha Poznań złapali rytm. Może nie grają olśniewająco, ale wygrali dwa ostatnie, trudne mecze. Teraz jednak poprzeczka idzie w górę, bo nie dość, że rywal silny, to trzeba zagrać na wyjeździe. Mecz Kolejorza z Wisłą w Płocku w niedzielę 30 listopada o godz. 20.15. Transmisja na naszej antenie.
mid-25b27562 - Jakub Kaczmarczyk - PAP
Fot. Jakub Kaczmarczyk (PAP)

Spis treści:

    O okresie po październikowej przerwie reprezentacyjnej lepiej zapomnieć. Na szczęście powrót do gry w listopadzie okazał się udany. Kolejorz najpierw wygrał z Radomiakiem 4:1, a następnie okazał się lepszy od Szwajcarów z Lozanny 2:0 w Lidze Konferencji. Ciężar gatunkowy obu gier jest nie do podważenia, bowiem pierwsze z tych spotkań pozwoliło trzymać się czołówki tabeli ekstraklasy, a wygrana międzynarodowa zbliżyła poznaniaków do awansu do kolejnej rundy rozgrywek europejskich. Tę serię trzeba będzie jednak podtrzymać na trudnym terenie na Mazowszu.

    Wisła Płock to beniaminek, który ekstraklasę bierze szturmem. Drużyna trenera Mariusza Misiury plasuje się na trzecim miejscu w tabeli głównie dzięki postawie na własnym boisku (6-1-1) i dyspozycji strzeleckiej Łukasza Sekulskiego. Doświadczony napastnik zdobył siedem z dwudziestu goli Wisły w tym sezonie, a w czterech meczach jego trafienia decydowały o zdobytych punktach. W obronie nie sposób nie wspomnieć o Marcinie Kamińskim. Dwukrotny mistrz Polski z Lechem, po latach gry w Niemczech wrócił do kraju, ale przy Bułgarskiej nie byli zainteresowani jego usługami. W Płocku został ostoją defensywy, która w tym momencie jest najlepsza w lidze z zaledwie jedenastoma straconymi golami. Dla porównania Lech dał się w tym sezonie pokonać 24 razy!

    Na szczęście w ostatnich meczach widać wyraźną poprawę gry obronnej mistrzów Polski. Przeciwko Radomiakowi podopieczni Nielsa Frederiksena zablokowali 11 strzałów. Przeciwko Lozannie już na samym polu karnym wychodzili z solidnych tarapatów, w czym spora zasługa Wojciecha Mońki. Młody środkowy obrońca ostatnio w ogóle nie grał, ale wobec kontuzji doświadczonych zawodników musiał dostać szansę i ponownie ją wykorzystał. Miejmy nadzieję, że w sztabie szkoleniowym zwrócili uwagę, że z Mońką w składzie Lech na ogół nie przegrywa! Z kolei w ofensywie cieszy powrót do gry Gholizadeha oraz przebudzenie Agnero. Iworyjski napastnik kosztował mnóstwo pieniędzy, ale do bramki trafić nie potrafił. Może po prostu potrzebował trochę czasu na adaptację i teraz już będzie lepiej. Dwa mecze z rzędu z golami to dobry prognostyk.

    Oba zespoły do tej pory zagrały po piętnaście ligowych meczów i są sąsiadami w tabeli. Trzecia Wisła ma 27 punktów, czwarty Lech – 24. A zatem ewentualna wygrana nie dość, że daje trzy punkty, to zabiera je bezpośredniemu rywalowi i z taką myślą do spotkania podejdą obie drużyny, a już na pewno ich kibice.

    Mecz Lecha Poznań z Wisłą w Płocku w niedzielę 30 listopada o godz. 20.15. Transmisja na antenie Radia Poznań. Boiskowe wydarzenia skomentuje Grzegorz Hałasik.

    https://www.radiopoznan.fm/n/4K7dFJ