Poznanianka podkreśliła, że pierwszy - wysoko przegrany set - nie "podciął jej skrzydeł".
Myślałam po prostu o tym, że mam tyle trzysetówek w tym roku, że to jest jeszcze naprawdę daleka droga i właśnie tak myślę, że taka pewność z tego, że zagrałam tych trzysetówek naprawdę bardzo dużo w tym roku. Wiem, że po prostu jestem po pierwsze fizycznie przygotowana, po drugie wiem z czym to się wiąże i mam większy spokój z tym związany, więc nawet jak zagrałam, czy ja wiem, takiego złego seta, myślę, że początek nie był najlepszy w moim wykonaniu, ale po prostu Iga grała dobrze. Myślę, że po prostu zdałam sobie sprawę, że muszę zrobić coś więcej i być może moja szansa przyjdzie, jeżeli faktycznie będę utrzymywać tą przynajmniej małą przewagę na serwisie
- mówiła Poznanianka.
To było drugie spotkanie Polek na korcie. W 2023 roku w Pekinie lepsza była Świątek, która wygrała w dwóch setach po 6:1. Świątek była rozstawiona na Florydzie z "dwójką", a od poniedziałku zajmuje trzecie miejsce w rankingu WTA. Turniej w Miami rozpoczynała od meczu z Linette - w pierwszej rundzie miała wolny los. Poprzednio odpadła na tym etapie zawodów w 2021 roku w Cincinnati.
Linette w 1. rundzie w Miami pokonała reprezentującą Francję Warwarę Graczową. Następną rywalką Poznanianki będzie Alexandra Eala z Filipin.