NA ANTENIE: ESPERANZA/PELE

Etiopczyk wygrywa półmaraton. W tym roku bez rekordu

Publikacja: 14.04.2019 g.16:34  Aktualizacja: 15.04.2019 g.10:24
Dokładnie pół minuty zabrakło Etiopczykowi Sijiyas Misganow Abate do poprawienie rekordu trasy podczas 12. PKO Poznań Półmaratonu.
 12. PKO Poznań Półmaraton Etiopczyk Sijiyas Misganow Abate - A.Ciereszko J.Kaczmarczyk M.Rajczak
Fot. A.Ciereszko J.Kaczmarczyk M.Rajczak

Zawodnik z Afryki finiszował z czasem 1h 2min i 29sek i otrzymał 10 tysięcy zł nagrody za zwycięstwo.

Najlepszy z Polaków Krystian Zalewski był trzeci. Mimo miejsca na podium Polak nie krył rozczarowania.

- Dzisiaj dużo zabrakło. Przegrałem z pogodą. Rywale przez większą część się czaili na zwycięstwo, to uniemożliwiło szybkie bieganie. Skupiałem się na tym żeby pobiec jak najszybciej. Jeśli padłby rekord Polski byłbym niesamowicie szczęśliwy z trenerem, ponieważ wiem jaką pracę wykonaliśmy. Jednak dzisiaj wiem, że jest to czas do osiągnięcia - mówił Zalewski.

Wśród pań tryumfowała Kenijka Lilian Jelagat. Polki tym razem nie walczyły o wygraną, najszybsza Anna Łapińska była dziewiąta.

- Nie było najgorzej. Biorąc pod uwagę z jakimi problemami się zmagam od początku sezonu to się cieszę. Szczególnie też, że miała dobre konkurentki. Końcówka była najcięższa, bo było pod górkę. Generalnie trasa bardzo szybka - przyznała tuż za metą Łapińska.

Biegacze do Poznania przyjechali z całej Polski, ale na mecie nie wszyscy byli zadowoleni z wyników.

- Nie jestem z Poznania, pierwszy raz biegnę w Poznaniu, pobiegłem poniżej swoich oczekiwań, trasa była dla mnie zaskoczeniem, pobiegłem na 1.55, a chciałem mieć wynik 1.48 - mówił pan Wojtek z Tomaszowa.

Pan Przemek mówił, że ostatni kilometr był trudny, bo trasa była pod górkę, ale doping kibiców pozwolił mu ukończyć bieg z dobrym czasem.

Na trasie tegorocznego półmaratonu stali studenci przypominający o setnej rocznicy powstania Uniwersytetu Poznańskiego. Na starcie biegu byli rektorzy uczelni. Biegaczy dopingowali również kibice, a obok stadionu przy Bułgarskiej profesjonalny punkt dopingu zorganizował klub Lech Poznań.

Bieg oznaczał spore utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej. Auta stały w korkach między innymi na ulicy Hetmańskiej, a tramwaje i autobusy kursowały innymi trasami. 

Dawid Cytrowski/Adam Michalkiewicz

https://www.radiopoznan.fm/n/2S1nx0
KOMENTARZE 4
Janik 15.04.2019 godz. 10:43
masz racje Zdzichu - Terror w miescie z powodu maratonu ...Ktoś tam ( a pisze e-poznan ) nie mogł dotrzec do szpitala z umierajacym dzieckiem , bo maraton i zamkniete drogi to jest chore. niech sobie biegaja wokol malty lub tam gdzie nie ma szpitali .. znam wielu biegaczy ktorzy na co dzień biegaja po lasach ,łakach , maraton ich nie interesuje . Panie prezydencie my kierowcy chcemy normalnie zyc w Poznaniu . nie tylko rower i bieganie ale czasem trzeba dotrzec do szpitala w taki dzien .. ponadto Złota Niedziela i maraton - to głupi pomysl na maraton w taki dzień . Dajcie nam normalnie życ.
Glizda 14.04.2019 godz. 21:29
Wybaczcie ale w tym biegu powinni uczestniczyć wyłącznie Polacy rasy kaukaskiej , wiadomo Etiopczycy są stworzeni genetycznie do biegania i żaden Polak nie ma z nimi szans , uważam to za nieuczciwe , to tak jak by zorganizować zawody w zapasach między mrówką i słoniem
Zdzislaw 14.04.2019 godz. 21:13
Jak to możliwe i co to za DU RNIE z UM wyrazili zgodę na polmaraton w taki ważny dzien. ( w Złota Niedziele ) niedziele handlowa nr 1 w roku .. te os ły pozamykały cale miasto od Woli biegali od ulicy poprzez Junikowo , Gorczyn Lazarz , Stare miasto i wogole wszędzie było pozamykane.. najgorsze w tym jest to ze pozamykali drogi w dyżurnych szpitalach na ul Przybyszewskiego , Grunwaldzkiej . Co za durnie wyraziły na to zgodę -tak durnie i kretyn i….Niestety samemu przekonałem się na własnej skórze (nodze). z podejrzeniem złamania nogi wozili mnie z Fabianowa na ul Przybyszewskiego . niestety drogi wokół szpitala pozamykane . ważniejsi sa biegacze niż zdrowie i życie ludzi . . Musiałem samemu zasuwać o kulach kilometr by dojść do szpitala . Później wozili mnie karetkami na sygnale od szpitala do szpitala. ,….
Noga puchła a ja nie mogłem się dostać do szpitala bo jaki debuil wydal zgodę na pozamykanie dróg. wokół szpitali . Taksoki nie przyjmowały zleceń w czasie trwania maratonu .
Pytam urzędasów z UM i innych mądrali od tych maratonów --- co jest ważniejsze ? nasze życie ,zdrowie czy przyjemności – place podatki w mieście i nie będę patrzył jak kretyni z UM zamykają mi drogi do szpitala
Następnym razem jak będą takie imprezy wokół szpitali wynajmę CZOLG i staranuje tych biegaczy – może wreszcie ktos zrozumie mnie.. Przez tych de bili z cierpiałem dzisiaj cały dzien. i straciłem 6 godzin . Gówno mnie obchodzi taki jeden czy drugi biegający cep ,który biega tylko dla szpanu w takich maratonach .. na co dzien. siedzi w biurze lub przed telewizorem .
Nie żałuje żadnego z nich byli dzisiaj ze mną na chirurgii .

Wkurzony i cierpiący Zdzislaw .

PS . nadal chciałbym spotkać w moim życiu ( 50 lat ) mądrego urzędnika i nadal nie spotkałem .
Następnym razem jak będą takie imprezy wokół szpitali wynajmę CZOLG i staranuje tych biegaczy – może wreszcie ktoś zrozumie mnie.. Przez tych de bili cierpiałem dzisiaj cały dzień i straciłem 6 godzin
I tak 14.04.2019 godz. 18:20
cały Poznań wspiera trzeci świat A pan Ganowicz nie uściskał brata z Afryki??!!!

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 18:00 19:00 21:00 23:00

@TWITTER