NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Ukraiński "ślad" to kłamstwo. Serbskie służby ucinają spekulacje ws. gazociągu

Publikacja: 07.04.2026 g.10:00  Aktualizacja: 07.04.2026 g.10:39 Informacyjna Agencja Radiowa
Świat
Serbskie służby nie znalazły dowodów na udział Ukrainy w próbie sabotażu gazociągu transportującego na Węgry rosyjski surowiec - poinformował szef wojskowej agencji bezpieczeństwa Djuro Jovanić. Według wstępnych ustaleń serbskich służb sprawcą była "osoba z grupy migrantów".
12870590 - MINISTRY OF DEFENCE REPUBLIC OF SERBIA
Fot. (MINISTRY OF DEFENCE REPUBLIC OF SERBIA)

Spis treści:

    Szef wojskowej agencji bezpieczeństwa podkreślił, że wokół sprawy jest wiele dezinformacji.

    Jedną z nich była sugestia, że armia Serbii - działając na rzecz innego państwa - miała stwierdzić, że znalezione materiały wybuchowe były ukraińskie. I tym samym oskarżyć Ukrainę o próbę dywersji. Powiem od razu: to nieprawda, to kłamstwo

    - mówi Djuro Jovanić.

    Jovanić dodał, że fakt, gdzie wyprodukowano materiały wybuchowe, nie oznacza, kto je zamówił ani kto stoi za ich użyciem.

    Władze Serbii poinformowały o znalezieniu materiałów wybuchowych przy gazociągu Balkan Stream na swoim terytorium. Premier Węgier Viktor Orbán zwołał Radę Bezpieczeństwa i objął rurociąg ochroną wojska. Rząd w Budapeszcie zasugerował, że za próbą dywersji stoi Ukraina. Kijów odrzucił oskarżenia i wskazał na rosyjski ślad w sprawie. Opozycja na Węgrzech uważa, że incydent może mieć związek z kampanią wyborczą - przed zaplanowanym na niedzielę (12.04) głosowaniem.

    https://www.radiopoznan.fm/n/mpn1ai
    KOMENTARZE 0