"To jest olbrzymia nieprawda, że pszczoły są inwazyjne dla zapylaczy. Pszczoła ma innej długości języczek i zapyla też inne rośliny - takie rośliny, których inne zapylacze nie mogą zapylić" - powiedział Radiu Poznań prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego Krzysztof Witwicki.
Na pojawiające się w internecie wpisy sugerujące, że ministerstwo klimatu i środowiska traktuje pszczoły jako zagrożenie, zareagował sam resort. Jego przedstawiciele wydali oświadczenie, w którym napisali, że takie informacje są nieprawdziwe i mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd, a ochrona dzikich zapylaczy nie oznacza walki z pszczołą miodną.
Ministerstwo szczegółowo odniosło się do internetowych fake newsów i napisało, że:
- rząd nie planuje likwidacji pasiek ani żadnych działań wymierzonych w pszczelarstwo. Publikowane informacje o rzekomym „planie eliminacji pszczół” są nieprawdziwe,
- Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych jest obecnie w trakcie opracowywania i wszystkie rozwiązania zaproponowane w dokumencie będą szeroko konsultowane,
- pszczoła miodna pozostaje ważnym zapylaczem gospodarczym. Działania w ramach planu odbudowy mają na celu zadbanie również o dobrostan pszczół miodnych, o ich zdrowie i dostęp do pokarmu,
- priorytetem jest ochrona wymierających dzikich zapylaczy przez działania środowiskowe, a nie ograniczanie pasiek.
Ministerstwo tłumaczy też, że plan, w którym znalazły się zapisy dotyczące pszczół, nie jest ustawą. Jest planem wskazującym kierunki działań niezbędnych dla ochrony dzikich zapylaczy. Żadne z działań nie zakłada niszczenia polskiego pszczelarstwa, a rozpowszechniane w tym zakresie zarzuty, mają charakter dezinformacji.
Ministerstwo zapewnia też, że wszystkie proponowane rozwiązania zostaną poddane szerokim konsultacjom społecznym i branżowym.
Propozycje zawarte w Krajowym Planie Odbudowy Zasobów Przyrodniczych nie przewidują eliminacji pszczoły miodnej ani likwidacji pasiek. Dokument wskazuje jedynie na potrzebę ograniczania potencjalnych negatywnych oddziaływań w warunkach intensywnej gospodarki pasiecznej, z myślą o ochronie dzikich zapylaczy. Liczebność ich populacji drastycznie spada, co wymaga zdecydowanych działań ochronnych.
Obecnie tworzony dokument strategiczny będzie zawierał rozwiązania służące ochronie dzikich zapylaczy, takie jak: promowanie łąk kwietnych, rodzimych gatunków roślin czy programy zwiększające retencję wody w środowisku. Celem ministerstwa jest znalezienie rozwiązań, które pozwolą jednocześnie wspierać pszczelarstwo i chronić bioróżnorodność - czytamy w oświadczeniu ministerstwa klimatu.