NA ANTENIE: Klasyka na bis
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Została okradziona... po śmierci

Publikacja: 20.09.2018 g.14:25  Aktualizacja: 20.09.2018 g.14:30 Andrzej Ciborski
Szamotuły
W Szamotułach doszło do bulwersującej kradzieży.
Policja - radiowóz - Policja
/ Fot. (Policja)

Spis treści:

    W Szamotułach zginęły pierścionki, które miała na dłoniach starsza kobieta zmarła w tamtejszym szpitalu.

    Policja ustala gdzie doszło do przestępstwa - w szpitalu czy w domu pogrzebowym. 

    W ostatnich latach życia mama pana Włodka poruszała się na wózku. Miała amputowaną nogę. Kradzież na takiej osobie musi więc budzić niesmak. 

    - Kiedy moja mama zmarła, kolega przypomniał mi, żeby wspomnieć pani w zakładzie pogrzebowym, żeby zdjąć pierścionki, które mama miała na paluszkach. Pani przyjęła do wiadomości i kiedy byłem w zakładzie pogrzebowym usłyszałem, że pierścionki zostały zdjęte i mam je odebrać następnego dnia. Tyle że następnego dnia pani z zakładu pogrzebowego zatelefonowała i powiedziała, że jednak tych pierścionków nie ma - relacjonuje pan Włodek.

    Pan Włodek nikogo nie oskarża. 

    - Dlatego obszedłem wszystkie miejsca, w których przebywała moja mama w  ostatnich dniach życia. W szpitalnym depozycie nie było pierścionków i  nikt nie potrafił mi nic powiedzieć - wyjaśnia pan Włodek.

    Pan Włodek zgłosił sprawę policji. 

    - Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze czy pierścionki zostały skradzione przed, czy po śmierci. Postępowanie w tej sprawie jest w toku - mówi rzecznik szamotulskiej komendy Sandra Chuda.

    Panu Włodkowi nie chodzi o odszkodowanie. Chodzi o pamiątki po matce.

    https://www.radiopoznan.fm/n/ZC5q6j