Pożar szybko opanowali. Nikomu nic się nie stało i nie zanotowano nawet większych strat. Do akcji zgłosili się także strażacy - ochotnicy z pobliskiego Augustowa. Nie brali jednak udziału w gaszeniu ognia, bo akcja była już na ukończeniu. Wtedy przytomność stracił 62 strażak z Augustowa. Mimo natychmiastowej reanimacji podjętej przez kolegów nie udało się przywrócić akcji serca.