Jak już informowaliśmy Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy osoby - obok zastępcy kanclerza UAM - dwie osoby związane z Budimexem, firmą realizującą inwestycję. Wszystkim podejrzanym Prokuratura Apelacyjna postawiła zarzuty oszustwa i fałszowania dokumentów księgowych. Jak ustaliła prokuratura, zlecone prace remontowo nie zostały wykonane na Wydziale Chemii, ale na terenie prywatnych posesji. UAM stracił ponad 120 tysięcy złotych.
Zarzuty, jakie im postawiono, dotyczą lat 2009-2010. Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Cała trójka zatrzymanych wyszła już na wolność, ale zabrano im paszporty, nie mogą wyjeżdżać z kraju. Muszą też wpłacić poręczenia majątkowe - w przypadku kanclerza to 200 tys. złotych. Dodatkowo zarówno Włodzimierz P. jak i jeden z pracowników Budimexu - kierownik budowy - zostali zawieszeni w czynnościach służbowych. UAM na razie sprawy komentować nie będzie - mówi rzecznik uczelni Dominika Narożna. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie.