20-latek został postrzelony w nogę. Właścicielowi jednej z szamotulskich firm grozi teraz do trzech lat więzienia. Sąd zastosował wobec niego dozór policyjny.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu. Do przedsiębiorcy przyszedł jego pracownik, który zażądał wypłacenia zaległej pensji. Ten odmówił i wyciągnął broń. W czasie szamotaniny pistolet wypalił. Kula przez przypadek trafiła idącego po klatce schodowej sąsiada 34-latka.
Mężczyznę przewieziono do szpitala. Jego życiu nic nie zagraża. 34-latek miał dwa rewolwery czarnoprochowe. Broń nie była nielegalna.
