Na czas EURO miasto zamknie drogę dojazdową na parking, bo na placu będzie strefa kibica. Od kilku miesięcy prowadzono negocjacje. Miasto chciało zapłacić firmie odszkodowanie, ale obie strony nie porozumiały się co do kwoty.
Teraz zarządca parkingu twierdzi, że to miasto zerwało negocjacje. Firma zapowiada: "Użyjemy niezbędnych środków prawnych w celu uzyskania odszkodowania i pokrycia naszych strat". O jakie kwoty chodzi? Nie wiadomo, ale nieoficjalnie mówi się o milionach złotych.
Katarzyna Parysek z Urzędu Miasta powiedziała, że miasto rozmów nie zerwało. Teraz negocjacje ma prowadzić sam prezydent Grobelny.
Gdzie na czas EURO kierowcy parkujący pod Placem Wolności mają zostawić samochód? Na to pytanie nikt nie potrafił mi odpowiedzieć.