Jak przekazał nam Paweł Diakowicz, zastępca dyrektora ds. zbywania nieruchomości w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami, władze Poznania zrezygnowały ze sprzedaży.
Trwają obecnie wewnętrzne uzgodnienia przy udziale miejskiego konserwatora zabytków i innych jednostek miejskich co do możliwego sposobu zagospodarowania tej nieruchomości. Czyli na tę chwilę nieruchomość pozostaje w zasobie miasta
- zaznaczył Paweł Diakowicz.
Priorytetem dla urzędu ma być teraz jak najszybszy remont niszczejącego od 20 lat zabytku. Paweł Diakowicz przyznaje, że decyzja o wstrzymaniu sprzedaży zapadła w odpowiedzi na reakcję społeczną i stanowisko miejskiego konserwatora zabytków.
Urzędnik nie wyklucza jednak, że jeśli nie uda się zrealizować remontu i znaleźć publicznej funkcji dla pałacu, powrót do sprzedaży może być konieczny.
Zabytek wzniesiono w XIX wieku dla niemieckiej rodziny von Treskow, która utrzymywała dobre relacje z lokalną społecznością. Po II wojnie światowej w budynku przez pewien czas działała szkoła.
CZYTAJ WIĘCEJ: