Największe zatory tworzyły się nie w Poznaniu, ale w Kaliszu. Praktycznie przez cały dzień zakorkowana była ulica Poznańska, przy której jest cmentarz komunalny.
W Poznaniu około 13.00 fatalnie wyglądał dojazd do Junikowa ulicą Grunwaldzką. Kierowcy stali w korku już przed Bułgarską - pomimo tego, że od samego rana obowiązywały zmiany w organizacji ruchu. Przez cały dzień na skrzyżowaniu Grunwaldzka - Cmentarna pracowali policjanci. Na Junikowo i Miłostowo kursowały dodatkowe tramwaje.
Sytuacja poprawiła się po południu. W Poznaniu zaczęło mocno padać i wiele osób pewnie zrezygnowało z wizyty na cmentarzu.
Wieczorem ruch na dojazdach do największych poznańskich nekropolii odbywa się już na bieżąco. Nie ma korków na Junikowie, na Miłostowie oraz na dojazdach do mniejszych cmentarzy.
Włączono z powrotem sygnalizację, dwukierunkowe sa ulice Cmentarna, Owcza, Złotowska i Gnieźnieńska.
Adam Sołtysiak/mk