Schronienie znalazło tam już kilka osób. Wierni sami przygotowali i wyposażyli pomieszczenia w budynku, w którym mieści się zbór. Bezdomni w Koninie mogą też korzystać z otwartej przed rokiem ogrzewalni, gdzie mogą się umyć i zjeść coś ciepłego. Mimo wszystko są jednak są osoby, które wybierają życie w działkowych altanach i pustostanach. Ich regularnie odwiedzają pracownicy socjalni, strażnicy miejscy i policja.