Od kilku lat na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, przy kilkunastu stołach zasiadają bezdomni, ubodzy i samotni. Jedzą wspólny posiłek i dostają do domu paczki. Jak przed rokiem na Wigilię przyszedł prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
Przyznał, że to dla niego ważne by być w tym miejscu, a miasto stara się zrobić coś, by bezdomni nie tylko od święta mieli poczucie że są poznaniakami, stąd np. otwarcie noclegowni i kolejne planowane działania.
Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii mówi, że musimy pamiętać, że potrzebujący są ciągle wokół nas. - Okres Bożego Narodzenia jest właściwym momentem, żeby pomyśleć nie tylko o sobie, ale także o innych, potrzebujących - mówi.
Karol Lehmann, były dyrektor XI LO jest już na emeryturze, ale także przyszedł, by pomagać w organizacji Wigilii. To właśnie w tej szkole zorganizowano pierwsze takie spotkanie dla bezdomnych i biednych.
- Pierwszą wigilię w XI LO zorganizowaliśmy w 2003 roku razem z siostrami Albertynkami - dodaje Lehmann. Wtedy udział wzięło kilkaset osób. Od kilku lat Wigilia jest organizowana na poznańskich targach.
Nie udałoby się zorganizować Wigilii bez pomocy innych ludzi. Przez kilka dni zbierano w sklepach dary, które zostały wykorzystane teraz w kuchni. Ale dzięki ofiarności, udało się przygotować także paczki dla dzieci ze słodyczami. Zastępca dyrektora poznańskiej Caritas - ksiądz Marcin Janecki mówi, każdy uczestnik dostał paczkę żywnościową. Wcześniej wszyscy zjedli tradycyjne potrawy wigilijne.
Wojciech Chmielewski/int