Doktorantom UAM trochę łatwiej
Policję powiadomił właściciel sklepu. Jego podejrzenia wzbudziła bardzo niska cena urządzeń. Mężczyzna sprzęt o wartości ponad 32 tysięcy złotych chciał sprzedać za niecałe 5 tysięcy. Leszczyńscy policjanci skontaktowali się z przedstawicielem firmy produkującej urządzenia, który potwierdził, że sześć takich aparatów zostało skradzionych na targach w Niemczech. Mężczyzna usłyszał na razie zarzut paserstwa. Grozi mu do dwóch lat więzienia.