Obiekt stylizowany na średniowieczny zamek ma kilkadziesiąt metrów wysokości i jest realizowany na obszarze Natura 2000 przez poznańską spółkę D.J.T.
Budowa w Stobnicy przyciągnęła uwagę mediów latem 2018 r., kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę wydanych decyzji. W sierpniu 2018 r. minister środowiska polecił Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska pilną kontrolę procesu wydania zgody na budowę, a sprawa trafiła również do prokuratury.
W lipcu 2020 r. poznańska prokuratura i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wystąpiły do wojewody o unieważnienie pozwolenia wydanego przez starostę obornickiego w 2015 r. Pod koniec listopada 2020 r. ówczesny wojewoda Łukasz Mikołajczyk uznał jednak ważność decyzji, a tegoroczny wyrok NSA potwierdził jej legalność.
Rzeczniczka prasowa wojewody, Nina Swarcewicz, podkreśliła, że wojewoda musi stosować się do prawomocnego wyroku NSA. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że:
Wojewoda stwierdziła również, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
W sprawie tzw. zamku w Stobnicy doszło do długotrwałych postępowań:
NSA podkreślił, że projekt nie wymagał decyzji środowiskowej, a ewentualne przekroczenie limitu powierzchni podczas realizacji inwestycji nie jest przedmiotem postępowania nieważnościowego.
Od decyzji wojewody wielkopolskiej strony mogą odwołać się do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.