Lech trenował w Luksemburgu
Sprawą zajmowała się złotowska prokuratura, która ostatecznie umorzyła postępowanie, nie dopatrując się przestępstwa. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu postanowiła jednak sama wskazać winnego całej sytuacji i nakazał naprawę wyrządzonych szkód.
Jacek Przygodzki, zastępca dyrektora RDOŚ w Poznaniu, w rozmowie z Telewizją Asta, potwierdził, że Wody Polskie będą musiały zapewnić warunki do naturalnego odtworzenia populacji gatunków ryb chronionych, które ucierpiały w związku z incydentem, a także prowadzić monitoring odcinka rzeki, gdzie wydarzyła się szkoda w środowisku. Ponadto mają też wdrożyć procedury zapobiegające podobnej katastrofie w przyszłości.
Wody Polskie, które zleciły spuszczenie wody ze zbiornika, już kilka dni po incydencie przeprosiły za sytuację lokalną społeczność. Aktualnie zarząd zlewni w Pile wystąpił do RDOŚ w Poznaniu o nadanie klauzuli prawomocności decyzji, która została wydana. Po tym wszystkie procedury, o których mówi wicedyrektor Przygodzki, mają zostać bezwzględnie zrealizowane.