Kto drwi z planów inwestycyjnych?
Chce w ten symboliczny sposób zaprotestować przeciwko odwołaniu "Golgoty Picnic". Przeciwnicy spektaklu od godz. 18 będą się gromadzić na pobliskim Placu Adama Mickiewicza. Manifestację, na którą może przyjść nawet 50 tysięcy ludzi, zgłosiła prywatna osoba.
Urzędnicy o opinię dotyczą bezpieczeństwa poprosili policję. Funkcjonariusze nie widzieli przeciwwskazań. Urząd nie wydaje zgody, jedynie przyjmuje zgłoszenie. Wtedy manifestacja jest legalna. - Zgromadzenie nie zostało odwołane, będziemy wieczorem w gotowości. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze ale nie wyobrażamy sobie, żeby mogło dojść do łamania prawa - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Spektaklu nie ma, ale protesty mogą być tak samo liczne, jak wcześniej planowano. - Poinformowaliśmy organizatorów demonstracji, że chcą protestować przeciwko czemuś, co się nie odbywa. Z tego co wiemy, poza jednym przypadkiem, pozostałe zgromadzenia zostały odwołane - mówi rzecznik prezydenta Poznania Paweł Marciniak.