Część zwierząt została już odłowiona i uśpiona. Nie stwierdzono u nich wirusa afrykańskiego pomoru świń.
Według leśników, w lesie mogą być jeszcze dwie - trzy świnie. Nie wiadomo, skąd zwierzęta pochodzą, z jakiej hodowli. Te odłowione nie miały żadnych oznaczeń.
W związku z tym, że są one "zdziczałe" nie jest łatwo je wyłapać. Co jakiś czas na warchlaki napotykają się rowerzyści, biegacze czy spacerowicze. Leśnicy i weterynarze nie wykluczają, że świnie mogły uciec komuś z hodowli. Ale biorą też pod uwagę, że ktoś celowo wywiózł zwierzęta do lasu, bo np. nie opłaca się ich hodowla.
Duża część powiatu rawickiego znajduje się w strefie czerwonej. Oznacza to ogromne kłopoty dla producentów trzody chlewnej. Wiąże się m.in. z ograniczeniem lub wręcz z zakazem transportu zwierząt.
Sytuacja niepokoi służby weterynaryjne, w ciągu ostatnich miesięcy na terenie powiatu rawickiego wykryte zostały trzy ogniska afrykańskiego pomoru świń.