Redukcja dotknie pracowników wszystkich wydziałów kopalni. Ich kierownicy przygotowali listy tych, którzy mają stracić pracę. Według związkowców nikt nie jest bezpieczny.
Pracownicy będą zwalniani tylko po to aby uzyskać wynik finansowy zadowalający właściciela - mówią górnicy. Jednocześnie do kopalni przyjmuje się nowych pracowników na dużo gorszych warunkach i przez spółki zależne na umowach śmieciowych - zwracają uwagę.
Związkowcy skarżą się, że zarząd kopalni ich lekceważy. Tylko razem obronimy nasze miejsca pracy - mówią szefowie związków zawodowych. Radiu Merkury nie udało się na razie zdobyć komentarza zarządu firmy. Jej rzecznik prasowy Maciej Łęczycki nie odbiera telefonu.