Uchwały w Jarocinie przeszły, ale wojewoda uznał je za niezgodne z prawem i sprawa trafiła najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a później do NSA. Zgodnie z decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego nic nie stoi na przeszkodzie, aby w miastach działały sołectwa.
Wojewoda musi teraz opublikować uchwały lub dowieść, że każde z sześciu osiedli w Jarocinie nie spełnia warunków, aby być sołectwem. Według inicjatora zmian, radnego Jarocina Roberta Kaźmierczaka, nie chodzi o to, by tworzyć sołectwa na siłę, ale żeby takie samo prawo obowiązywało mieszkańców wsi i miast.