Chorzy o tym, że brakuje insuliny, alarmują w internecie. Sygnały o niepokojącej sytuacji dotarły także do Wandy Służewskiej z poznańskiego Koła Pomocy Dzieciom z Cukrzycą. - Otrzymuję e-maile z zapytaniem co mamy robić, gdzie się mamy udać i nie mogę pomóc - mówi zmartwiona.
Sprawę bada Wielkopolski Inspektor Farmaceutyczny Kazimierz Jakubiec. - Ustalamy co się dzieje. Przyczyny braków poznamy za około dwa tygodnie, wtedy będziemy prowadzili działania naprawcze. W ostateczności chorzy mogą przejść na inny preparat insulinowy - mówi.
Inspektorzy zastanawiają się, czy w przypadku insulin mogło dojść do tak zwanego importu równoległego. Chodzi o sytuację, kiedy insuliny - tańsze w Polsce - są z naszego rynku wyprowadzane i sprzedawane tam, gdzie ich cena jest wyższa. Import równoległy jest zgodny z prawem unijnym i jeżeli nadal tak będzie, walka z tym zjawiskiem - jak mówią inspektorzy - będzie walką z wiatrakami.