Mozartiana - po raz trzeci
Sprawę bada prokuratura. Spółka budowlana została postawiona w stan upadłości, jednak wcześniej pobierała wysokie zaliczki
Klienci indywidualni i firmy wpłacali zaliczki na materiały budowlane w wysokości nawet 90 tysięcy zł. Takich poszkodowanych osób może być nawet 50. Niektórzy już składają pozwy zbiorowe. Właściciel spółki broni się, że musiał postawić firmę w stan upadłości, bo za wykonane usługi nie zapłaciła jedna z poznańskich firm developerskich. Jak się dowiedzieliśmy chodzi o 350 tysięcy złotych.
Problemy z wpłatami zaliczek dla spółki bada gnieźnieńska prokuratura. - Prowadzimy postępowanie w sprawie oszustwa przy dostarczaniu materiałów budowlanych. Jeśli zarzuty się potwierdzą, grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności - mówi prokurator Piotr Gruszka.
Natomiast Michał Głowacki, prawnik spółki postawionej w stan upadłości, powiedział nam, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to wierzyciele mają szansę odzyskać pieniądze w ciągu sześciu miesięcy.
Rafał Muniak/pś/szym