Dawid Moliński z Urzędu Gminy w Pobiedziskach mówi, że zagrożenie w tym miejscu jest bardzo duże. W wyrwę, która powstała w jezdni, zmieściłby się samochód osobowy. Skarpa, która grozi osunięciem, jest już odbudowywana. Woda wypłukała jej koronę. Teren trzeba będzie umocnić betonem i jezdnię zalać asfaltem. Według fachowców zajmie to minimum trzy dni.
Za utrzymanie dawnej krajowej drogi nr 5 zgodnie z prawem odpowiada teraz gmina Pobiedziska i to ona musi ponieść koszty naprawy.
W miejscu osuwiska jest ruch wahadłowy. Zamknięty jest pas jezdni z Poznania do Gniezna. Na miejscu ruchem kieruje policja i straż pożarna.