NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Tragiczny wypadek na lotnisku w Pile. "Weryfikujemy najbardziej prawdopodobną hipotezę” - mówi prokuratura

Publikacja: 25.09.2023 g.13:10  Aktualizacja: 25.09.2023 g.15:13
Piła
W niedzielę na lotnisku w Pile doszło do wypadku z udziałem 50-letniego skoczka spadochronowego. Mężczyzna spadł z wysokości 2 tys. metrów na pas lotniska. Nie otworzył spadochronu głównego, nie otworzył się też spadochron zapasowy.
spadochroniarz spadochron - Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Spis treści:

    Ofiarą wypadku był doświadczony spadochroniarz, instruktor spod Torunia. Nic nie wskazywało, że dojdzie do tragedii – twierdzi prokuratura.

    Bartłomiej Urban, prokurator rejonowy w Pile, wyjaśnia, że zeznania świadków wskazują na to, że 50-latek był aktywny po tym, jak wyskoczył z samolotu. Skakał z innymi osobami i wykonywał wspólne figury w locie.

    Później jednak z niewyjaśnionych dotąd przyczyn nie otworzył spadochronu głównego i runął na ziemię. Prokuratura chce też sprawdzić, dlaczego nie otworzył się spadochron zapasowy - automatyczny, czy zawiodły kwestie techniczne, czy spadochron po prostu nie został aktywowany przed lotem.

    Ma zostać również zbadana hipoteza dotycząca nagłego pogorszenia się zdrowia skoczka podczas lotu, chodzi np. o zawał. Wyjaśni to sekcja zwłok 50-latka, która rozpoczęła się dziś rano.

    Bezpośrednią przyczyną śmierci będą najpewniej jednak obrażenia wielonarządowe – dodaje prokurator Urban.

    Śledztwo prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Mają zostać zbadane wszystkie okoliczności zdarzenia, także sprzęt, który miał na sobie skoczek. Dodatkowo zlecono również badania krwi 50-latka na obecność różnych substancji. Na wyniki będziemy musieli jednak poczekać jeszcze kilka tygodni.

    https://www.radiopoznan.fm/n/Y5zozj