W artykule oddajemy głos zarówno specjalistce, jak i osobie, która z ADHD żyje na co dzień. Psycholog Magdalena Nowak z Pracowni Dobrego Życia wyjaśnia, jak wygląda rzetelna diagnoza i dlaczego ADHD tak często bywa mylone z innymi trudnościami. Z kolei Mikołaj Włodarczyk opowiada o niewidzialnym chaosie w głowie, doświadczeniu niezrozumienia i znaczeniu wsparcia. To spojrzenie z dwóch perspektyw - klinicznej i osobistej - które pokazuje, że ADHD to nie brak chęci ani moda, lecz inny sposób funkcjonowania układu nerwowego.
Diagnoza ADHD nie polega na jednorazowym teście ani szybkim przypisaniu etykiety. Jak podkreśla psycholog Magdalena Nowak, członkini Pracowni Dobrego Życia, kluczowe jest całościowe spojrzenie na funkcjonowanie osoby badanej.
Diagnoza ADHD to proces, który obejmuje szczegółowy wywiad, historię danej osoby od dzieciństwa oraz ocenę aktualnych objawów. Kluczowe są trudności w zakresie uwagi, impulsywności i nadmiernej aktywności, przy czym nie muszą one występować wszystkie jednocześnie
- wskazuje.
Specjalistka zwraca uwagę, że objawy ADHD bywają maskowane i niewidoczne na pierwszy rzut oka. Dopiero pogłębiony wywiad pozwala dostrzec trudności, które realnie utrudniają codzienne funkcjonowanie – w pracy, relacjach czy czasie wolnym.
Proces diagnostyczny to nie tylko odpowiedź na pytanie ‘czy jest to ADHD’, ale również zrozumienie, wysłuchanie i wsparcie
- zaznacza.
Ważnym elementem diagnozy jest także rozmowa z bliskimi osoby badanej oraz analiza objawów obecnych już w dzieciństwie. Jak zaznacza Magdalena Nowak, nie wszystkie narzędzia diagnostyczne można uzupełnić samodzielnie.
DIVA 5.0, na podstawie której diagnozuje się ADHD, jest wywiadem – nie kwestionariuszem do samodzielnego wypełnienia.
ADHD nie wygląda tak samo u dzieci, nastolatków i dorosłych. Choć mechanizm zaburzenia pozostaje niezmienny, jego przejawy ewoluują wraz z wiekiem i oczekiwaniami społecznymi.
U dzieci ADHD często kojarzy się z nadruchliwością i trudnością w podporządkowaniu się zasadom. U dorosłych nadruchliwość często przyjmuje postać wewnętrznego napięcia, gonitwy myśli albo chronicznego poczucia chaosu
- podkreśla specjalistka.
Psycholożka podkreśla, że dorosłe osoby z ADHD często porównują się do stereotypowego obrazu „nadruchliwego dziecka” i przez to odkładają diagnozę na później.
Często gdy myślimy o ADHD u dzieci, widzimy przed oczami nadruchliwego chłopca z niekończącymi się zasobami energii. Faktycznie nadpobudliwość jest objawem, ale jednym z całego spektrum. Osoby dorosłe porównują swoje zachowania do wspomnianego, kolokwialnego pierwowzoru ADHD i odkładają diagnozę na bok, bo przecież potrafią wysiedzieć w miejscu przez dłuższy czas. Zasadniczą różnicą w objawach występujących w różnych stadiach wiekowych jest fakt norm społecznych, dopasowywania się i maskowania. Rzadko kiedy zobaczymy osobę dorosłą robiącą fikołki na środku sali, a przecież nie wiemy, czy właśnie nad tym nie debatuje w natłoku swoich myśli
- wskazuje psycholożka.
Objawy ADHD mogą przypominać inne zaburzenia psychiczne lub problemy zdrowotne. Trudności z koncentracją, spadek motywacji czy chroniczne zmęczenie występują również w depresji, zaburzeniach lękowych czy przy problemach ze snem.
Dlatego tak ważna jest diagnoza różnicowa – czyli sprawdzenie, co jest przyczyną trudności, a co ich konsekwencją
- wskazuje ekspertka.
Rzetelny proces diagnostyczny pozwala odróżnić ADHD od innych źródeł objawów oraz rozpoznać ewentualne współwystępujące trudności.
Podczas procesu diagnostycznego posługujemy się wieloma narzędziami do rzetelnego odróżnienia źródeł objawów, takimi jak: kwestionariusze przesiewowe, pogłębiony wywiad (szczególnie o dzieciństwo), pytania do bliskich osoby badanej. Diagnoza musi być procesem całościowego przyjrzenia się trudnościom badanego, aby móc odróżnić objawy charakterystyczne dla ADHD od tych, które mogą współwystępować lub zupełnie nie być powiązane z neuroróżnorodnością.
Wieloletnie niezrozumienie i krytyka mogą znacząco wpłynąć na poczucie własnej wartości osób z ADHD.
Bardzo często internalizują one przekonania, że są leniwe, chaotyczne lub niewystarczająco dobre, mimo że trudności te wynikają z uwarunkowań neurobiologicznych
- zauważa.
Magdalena Nowak zwraca uwagę, że negatywne komentarze, słyszane od dzieciństwa, utrudniają budowanie stabilnej samooceny. W diagnozie często pojawia się również temat nadwrażliwości na krytykę, wynikającej z lat ciągłego napięcia i kontroli własnych zachowań.
Mikołaj Włodarczyk, który ma zdiagnozowane ADHD, zdecydowanie sprzeciwia się narracji o „modzie na ADHD”. Jak reaguje na takie stwierdzenia?
W momencie wynalezienia teleskopu ludzie zaczęli dostrzegać więcej gwiazd na niebie. Nie stało się to na skutek trendu czy mody, lecz rozwoju nauki. Tak samo jest w tym przypadku
– tak mówi, każdemu, kto unieważnia znaczenie ADHD.
Dlaczego tak jest?
Może mieć to związek z tym, że jako polskie społeczeństwo nadal mamy sporo pracy domowej do odrobienia z uważności i świadomości obszaru zdrowia psychicznego. Wspominasz o łatwości przypisywania sobie ADHD, faktycznie zdarzyło mi się spotkać z osobami, które bez konsultacji ze specjalistą stawiały sobie diagnozę
- stwierdza.
To bardzo zły pomysł. Jest to krzywdzące nie tylko dla nas samych, ale również nie pomaga w budowaniu zaufania społecznego w stosunku do osób zdiagnozowanych z ADHD
- dodaje.
Zwraca uwagę, że diagnozowaniem zawsze powinni zajmować się specjaliści.
Rolka na Instagramie czy TikTok to nie specjalista. Proces diagnostyczny jest bardzo skrupulatny i czasem kilka szczegółów może odwrócić obraz diagnostyczny o 180 stopni
- zaznacza 24-latek.
Z kolei psycholog Magdalena Nowak zauważa, że społeczna dyskusja wokół zagadnień psychologicznych często przebiega w sposób skrajny.
Z jednej strony przez wiele lat problemy takie jak depresja czy ADHD były marginalizowane i sprowadzane do stygmatyzującej kategorii „choroby psychicznej”, z drugiej – wraz ze wzrostem świadomości zdrowia psychicznego zaczęto mówić o nich znacznie częściej i głośniej. To nagłośnienie miało istotną wartość edukacyjną, jednak w pewnym momencie zaczęło prowadzić do uproszczeń
- wyjaśnia.
ADHD bywa obecnie romantyzowane lub spłycane do etykiety „nowej mody”, co zaciera rzeczywisty obraz zaburzenia i doświadczenia osób, które na co dzień mierzą się z jego konsekwencjami. Określenie ,,moda na ADHD” odbiera osobom neuroróżnorodnym odwagę do zgłoszenia się po pomoc, która często bywa niezbędna, szczególnie gdy objawy w znacznym stopniu utrudniają codzienne funkcjonowanie
- dodaje.
Jednym z najbardziej obciążających, a jednocześnie najmniej widocznych objawów ADHD jest nadmiar myśli.
Wyobraź sobie pomieszczenie bez wyjścia, w którym stoi sto telewizorów, każdy włączony na innym kanale. Oczywiście nie ma opcji, żeby je wyłączyć. Zdecydowana większość miałaby dość po krótkiej chwili. Moja głowa działa tak całe życie
Mikołaj podkreśla, że terapia i farmakoterapia pozwoliły mu wypracować strategie obniżające ten dyskomfort.
Trudno będzie mi zapomnieć pierwszy raz, kiedy wziąłem leki na ADHD i chaos w głowie ucichł
Jak zauważa, ADHD to zaburzenie o charakterze spektrum i każdy ADHDowiec będzie się od siebie nieco różnił i inaczej reagował na farmakoterapię, jednak w moim przypadku jest ona bardzo wspierająca.
W pracy, edukacji i relacjach osoby z ADHD często wkładają znacznie więcej wysiłku, by osiągnąć te same efekty co osoby neurotypowe.
To, co z zewnątrz bywa odbierane jako chaos czy niesystematyczność, bardzo często jest efektem przeciążenia bodźcami, a nie złej woli
- podkreśla 24-latek.
Drobne zmiany – jasna komunikacja, elastyczność czy możliwość pracy w ciszy – potrafią diametralnie poprawić funkcjonowanie.
Zapominanie, trudność w skupieniu się na rozmowie czy potrzeba wycofania się nie oznaczają braku szacunku ani zainteresowania drugim człowiekiem. ADHD to nie „modna etykietka”. To zaburzenie, z którym żyjemy na co dzień, ale przy zrozumieniu i wsparciu możemy funkcjonować dobrze i wnosić realną wartość
- dodaje.
Choć farmakoterapia bywa pomocna, nie jest jedyną formą wsparcia.
Nie istnieje „magiczna kapsułka”, która w sposób kompleksowy rozwiąże wszystkie trudności związane z tym zaburzeniem. Leki mogą skutecznie redukować nasilenie objawów, jednak nie powinny stanowić jedynej formy oddziaływania terapeutycznego
- tłumaczy psycholożka.
Najlepsze efekty przynosi połączenie leków, psychoterapii, psychoedukacji i indywidualnych strategii radzenia sobie.
ADHD nie jest stanem, z którego można „wyzdrowieć”, natomiast możliwe jest wypracowanie skutecznych sposobów radzenia sobie z objawami i osiągnięcie satysfakcjonującego poziomu funkcjonowania
- zauważa.
Największą skuteczność przynosi farmakoterapia stosowana jako element szerszego procesu, obejmującego psychoterapię, psychoedukację oraz rozwijanie indywidualnych strategii radzenia sobie.
Choć ADHD nie da się „wyłączyć”, wiele osób z diagnozą uczy się z czasem funkcjonować w sposób, który realnie zmniejsza codzienne obciążenie. Kluczowe nie są tu skomplikowane systemy ani perfekcyjna organizacja, lecz rozwiązania dopasowane do konkretnej osoby i jej potrzeb.
Jak podkreśla psycholog Magdalena Nowak, w praktyce najlepiej sprawdzają się proste, zewnętrzne narzędzia wspierające uwagę i pamięć roboczą.
Pomocne są narzędzia zewnętrzne – kalendarze, przypomnienia, listy zadań – ale też praca nad rutynami i strukturą dnia. Ważne jest, by strategie były proste i dostosowane do danej osoby, bo zbyt skomplikowane systemy zwykle szybko przestają działać
Dla wielu osób znaczenie ma także ograniczenie nadmiaru bodźców. Słuchawki, w tym modele z funkcją wyciszania otoczenia, pomagają skupić się na zadaniu i zmniejszyć przeciążenie sensoryczne. W codziennym funkcjonowaniu nie do przecenienia bywa również wsparcie bliskich — zwłaszcza w momentach, gdy nawet pozornie proste czynności, takie jak sprzątanie czy organizacja dnia, wymagają ogromnego wysiłku.
Niekiedy istotna jest też pomoc osób bliskich, szczególnie gdy mówimy o motywacji do zwykłych, codziennych czynności
– dodaje specjalistka.
ADHD nie jest modą ani wymówką. To realne zaburzenie, które wymaga zrozumienia, rzetelnej diagnozy i mądrego wsparcia. Gdy zamiast ocen pojawia się ciekawość, a zamiast presji - elastyczność, osoby z ADHD mogą nie tylko lepiej radzić sobie z codziennością, ale też w pełni wykorzystywać swoje zasoby. I właśnie od tej zmiany perspektywy wszystko się zaczyna.