Student podpisał maila imieniem i nazwiskiem. Podał też dane samochodu. Mail jest tak wulgarny, że nie nadaje się do cytowania. Padają w nim groźby w stronę kontrolerów biletów. Autor obraża też rodziny pracowników życząc im zachorowania na raka. W wiadomości przyznaje, że zapłacił karę, ale chce jej zwrotu.
Z naszych informacji wynika, że chodzi o studenta Politechniki Poznańskiej. Przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich zdecydowali się upublicznić wiadomość oraz powiadomić służby.
Zrobiliśmy to, bo bezpieczeństwo naszych pracowników traktujemy priorytetowo
- napisali.
Uczelnia studenta zapowiedziała przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.